REBALANSER SŁOWNIK
ETF i portfel

DCA (uśrednianie ceny zakupu)

Definicja

DCA to regularne kupowanie tego samego instrumentu (np. ETF) za stałą kwotę w ustalonych odstępach - niezależnie od tego, czy giełda akurat rośnie, czy spada. Przy spadkach ta sama wpłata kupuje więcej jednostek i obniża średnią cenę zakupu.

Uśrednianie ceny zakupu w czasie (w literaturze: DCA, od ang. Dollar-Cost Averaging) to strategia dla kogoś, kto nie chce typować dna i nie ma jednorazowo całej kwoty do wpłaty. Co miesiąc (albo co kwartał) wpłacasz np. 500 zł na IKE i kupujesz ten sam globalny ETF - VWCE, IUSQ albo inny z planu.

Gdy kurs rośnie, 500 zł kupuje mniej sztuk. Gdy rynek spada, ta sama kwota kupuje ich więcej. Nie musisz cieszyć się spadkiem emocjonalnie - ale matematycznie obniżasz średnią cenę, po której trzymasz całą pozycję. To bliskość do rebalansu dopłatami, tylko bez liczenia wag: wpłacasz i kupujesz według planu, a nie według nagłówków.

Historyczna ciekawostka (rynek USA, ok. 100 lat): badania cykli rynkowych - gdzie bessa to zwykle spadek indeksu o co najmniej 20% od szczytu - pokazują, że amerykański rynek akcji spędzał orientacyjnie 75-78% czasu w fazie hossy (odrabianie strat i nowe szczyty), a 22-25% w fazie bessy. Średnia bessa trwała ok. 10-15 miesięcy, hossa - kilka lat. To nie gwarancja na przyszłość, ale tłumaczy, dlaczego regularne dokupywanie przez dekady ma sens: statystycznie więcej czasu rynek idzie w górę niż w dół.

DCA vs jednorazowa wpłata: historycznie w większości wieloletnich okresów na rynku USA jednorazowe zainwestowanie całej kwoty dawało nieco wyższy wynik niż rozłożenie na raty - bo kapitał dłużej pracował na wzrostach. DCA wygrywa tam, gdzie liczy się psychika: mniejszy stres po pierwszym czerwonym dniu, mniejsze ryzyko paniki i sprzedaży na dołku. Dla wpłat z pensji DCA to po prostu nawyk. Dla dużej jednorazowej sumy (spadek, sprzedaż majątku) rozbicie na 6-12 miesięcy bywa rozsądną tarczą - kosztem ułamka potencjalnego zysku, nie obietnicy.

Przykład

Co miesiąc wpłacasz 500 zł na IKE i kupujesz VWCE.DE. W styczniu cena jednostki to 100 EUR - dostajesz ok. 5 sztuk. W marcu panika na rynku, cena spada do 80 EUR - za te same 500 zł dostajesz ok. 6,25 szt. Średnia cena Twoich jednostek spada, a plan pozostaje ten sam - bez zgadywania, czy „już po hossie”.

Czytaj też: artykuł na blogu →

Zapomnij o arkuszach. Policz rebalans swojego portfela w 30 sekund

Wpisz pozycje, ustaw wagi docelowe i sprawdź listę dokupów po kolejnej wpłacie - bez rejestracji, dane w przeglądarce.

Uruchom wersję Beta (bez rejestracji)

Treść ma charakter edukacyjny i nie stanowi rekomendacji inwestycyjnej ani doradztwa w rozumieniu KNF. Decyzje inwestycyjne podejmujesz samodzielnie.