Początkujący często miesiące szukają „najlepszego ETF-u”. Doświadczeni zaczynają od pytań: jaki horyzont, ile akceptuję spadków, jaki podział akcje/obligacje. Badania portfeli instytucjonalnych (m.in. klasyczne prace o asset allocation) pokazują, że wybór wag klas aktywów tłumaczy większość długoterminowej zmienności wyniku - bardziej niż pojedyncze „trafienie” w sektor.
Dla Polaka typowy szkielet to część wzrostowa (globalny ETF typu VWCE) i część stabilizująca (obligacje skarbowe COI/EDO lub ETF obligacyjny). Sztywny plan np. 70/30 to Twoja alokacja docelowa. Gdy hossa podbija akcje do 80%, masz dryf portfela - i wtedy rebalans dopłatami (albo sprzedaż na IKE bez Belki w trakcie) przywraca plan.
RebalanserX nie wybiera za Ciebie filozofii życia - bierze Twoje wagi i liczy, co dokupić przy kolejnej wpłacie, żeby wrócić do ustalonej alokacji.