Idealny ETF powinien mieć Tracking Error równy zeru, co oznaczałoby perfekcyjne kopiowanie rynku. W rzeczywistości fundusz zawsze napotyka przeszkody: ponosi koszty TER, płaci podatki od dywidend u źródła (Withholding Tax) oraz ponosi koszty transakcyjne przy rebalansowaniu składników indeksu. Im mniejsza wartość Tracking Error, tym lepiej dla inwestora pasywnego - oznacza to, że manager funduszu skutecznie minimalizuje tarcia techniczne i dostarcza dokładnie taki wynik, jaki wypracował fizyczny indeks.
Tracking Error to parametr, którego sam TER nie opisuje w pełni. Dwa fundusze na ten sam indeks mogą mieć identyczny wskaźnik kosztów, a różnić się skutecznością replikacji - np. przez metodę sampling vs pełne odwzorowanie, opóźnienia w reinwestycji dywidend lub strukturę podatkową domicyliacji funduszu.
Przy wyborze ETF-u na długi horyzont warto porównać tracking error obok AuM, płynności i TER - szczególnie gdy wybierasz między kilkoma europejskimi odpowiednikami tego samego globalnego indeksu.